Recenzujemy

Szalona gra EMOJITO

Gier dotykających tematyki emocji jest dużo na rynku sprzedażowym, jednak tak zwariowanej chyba nie znajdziecie. Dziś zaprezentuję Wam grę „Emojito” wydawnictwa Tactic. 

Współpraca czy rywalizacja?

Emojito to gra przeznaczona dla od 2 do 7 osób. Twórcy założyli dwie opcje gry: rywalizację między zawodnikami i współpracę. W opcji rywalizacji, gracze gromadzą się wokół siedmioramiennej planszy. Jeden z nich losuje kartę z postacią (zwierzęciem lub przedmiotem), nie pokazując jej innym osobnikom. Dodatkowo losuje 6 innych kart i razem ze swoją rozkłada wokół planszy. Emocję wylosowaną na swojej karcie ma zaprezentować innym uczestnikom w sposób jak najwierniejszy i najdokładniejszy, tak, by mogli odgadnąć którą kartę odwzorowuje. Utrudnieniem jest to, że emocje może przedstawiać jedynie ekspresją twarzy lub dźwiękami. Im lepsze odwzorowanie emocji, tym lepiej i dla przekazującego i dla zgadujących, ponieważ przy prawidłowej odpowiedzi obie strony dostają punkty. Oto krótkie wytłumaczenie opcji rywalizacyjnej. Na czym zatem polega opcja współpracy? Prawie na tym samym, jednak cała drużyna gra przeciwko wirtualnemu graczowi. Przy prawidłowej odpowiedzi punkt leci do graczy, przy złej – do wirtualnego przeciwnika. 

Ochy i achy?

Co mnie w tej grze urzekło? Przyznam, że zachwycam się nią pod prawie każdym względem. Po pierwsze strona wizualna sprawia, że mam ochotę wznosić okrzyki „ohów” i „ahów”. Gra pod tym kątem jest dopracowana w każdym calu. Każda pojedyncza karta to małe dzieło sztuki, które zachwyca wyglądem jak i pomysłem. No właśnie – pomysł! Różnorodność obrazków i przedstawionych na nich postaci sprawia, że już samo przeglądanie kart sprawia przyjemność, a co dopiero gra. Kreatywność twórców gry przeszła samą siebie: na kartach możemy zobaczyć przerażoną gumę do żucia tuż przed zadeptaniem przez buta, wściekłe żelazko buchające gorącym powietrzem czy skunksa odurzonego własnym smrodkiem. Przyznajcie, że to niekonwencjonalne podejście do tematu emocji. Ale właśnie humor sprawia, że temat emocji może być przekazany dzieciom ciekawiej, inaczej. 

Emojito w gabinecie psychologa?

Oczywistym jest, że ta gra uczy nazywania emocji, ich rozpoznawania i odzwierciedlania. Próba jak najwierniejszego pokazania miny z obrazka sprawia, że dziecko ćwiczy kontrolę nad własną mimiką. Może porównać swój wyraz twarzy z tym na karcie (np. obserwując siebie w lusterku) lub słuchając informacji zwrotnych od innych graczy. Wypowiedzi osób obserwujących mogą być cenną wskazówką: co poprawić, co pomogło w odgadnięciu właściwej karty, a co przeszkodziło. Oswaja też dziecko z sytuacją, gdy jest w centrum uwagi i ktoś na nie patrzy, ale też z tym, że to ono musi patrzeć na czyjąś twarz. To szczególnie ważne dla dzieci ze spektrum autyzmu, które mają z tym szczególną trudność. 

Bardzo ważne dla mnie jest w tej grze to, że jej elementy mogą być wykorzystywane w celach terapeutycznych na zajęciach typu Trening Umiejętności Społecznych. Oto moje pomysły na ich zastosowanie:

  1. Jak się dziś czujesz? – dziecko wybiera obrazek, który odzwierciedla jego obecny stan. Możemy również pytać o wybranie karty prezentującej jego odczucia w konkretnych sytuacjach lub analogiczne do odczuć innych osób (znanych mu osobiście lub np z czytanego opowiadania).
  2. Opowieści obrazkowe – zastosowanie podobne do „Kości opowieści”, czyli jedna osoba losuje kartę i wymyśla część opowiadania. Każda kolejna karta wylosowana przez kolejnego uczestnika to ciąg dalszy historii. 
  3. Co było wcześniej? Co było później? – zachęcamy dziecko do wymyślania przyczyny pojawienia się danej emocji u postaci z karty oraz do wyobrażenia sobie dalszych jej losów. Możemy zachęcić dziecko do stworzenia przedstawienia na bazie wymyślonej historii. 
  4. Dobieranie parami – prosimy dziecko by wylosowało jedną kartę, opisało nastrój widoczny na ilustracji,  a potem dobrało do niej inną postać (inną kartę), która mogła przyczynić się do powstania emocji  u pierwszej postaci 
  5. Rysunkowo – wylosowaną kartę umieszczamy na czystej kartce , na której dziecko dorysowuje otoczenie dla postaci, tworząc szerszy kontekst sytuacyjny
  6. Poznawczo – wykorzystujemy karty do gry typu memory (np szukamy dwóch zezłoszczonych postaci), zapamiętywanie kolejności, grupowanie, szeregowanie (np mała złość, średnia złość, wielkie wzburzenie)

Jak widzicie pomysłów jest wiele. I na pewno to nie wszystkie możliwości. 

Grę „Emojito” bardzo lubię przede wszystkim za jej stronę wizualną, za pomysł i humorystyczne podejście do tematu emocji. Mimo, że jest to gra typowo imprezowa, to zajmuje honorowe miejsce w gabinecie psychologa dziecięcego.  

Autor: Małgorzata Bojanko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *